top of page

Bractwo św. Anny.

 

​Dnia 2 czerwca A.D. 2026 odnowiono w Warszawie 

Bractwo Św. Anny.

Przełożonym bractwa (Superior camerarius)

jest X. Rafał Trytek, ICR. 

Żywot Anny świętéj.

Anna ś. Matka N. Maryi Panny, według ś. Hieronima, była córką Stolana Gazyra i Emerencyanny, świątobliwych i bogobojnych rodziców, z pokolenia Judy, familii Dawida króla mieszkających w Betleem. Gdy Anna ś. wyszła z niemowlęctwa, cnotliwi rodzice oddali ją do kościoła, gdzie według ówczesnego zwyczaju, dziewice pod kierunkiem kapłanów uczyły się Pisma ś., służby Bożéj i pobożnego śpiewu, a od Bogu poświęconych niewiast, robót ręcznych i żywota świętego. Jakoż Anna ś. podzieliwszy dzionek Boży pomiędzy naukę duchowną wspartą rozmyślaniem, a pracę ręczną, coraz bardziéj pomnażała się w łasce Bożéj. W roku piętnastym swego życia, wyszła z domu wychowania kapłańskiego i powróciła do domu rodzicielskiego. Atoli tego samego roku powrócenia do domu rodzicielskiego, umarł jej ojciec, a niedługo i matka. Cios ten podwójny, pełen boleści, zniosła ś. dziewica z pokorném poddaniem się Bogu; a poświęcając się modlitwie i pracy, ćwiczyła się w rozlicznych cnotach. Wreszcie z rozporządzenia Opatrzności Boskiéj weszła w związki małżeńskie równie z pobożnym, cnotliwym i świętym Joachimem z miasta Nazaret z pokolenia Judy, rodu Dawidowego. Dla osobliwych cnót, oboje wielce podobali się Bogu. Pożycie ich było téż najszczęśliwsze i pełne wzajemnego zbudowania; lecz do zupełnego szczęścia téj świętéj pary, brakowało pociechy w potomstwie. Nie rozpaczając wszakże całą swą nadzieję, położyli w Bogu i Jemu się oddali, znosząc cierpliwie wszelkie pośmiewiska, pogardę, a nawet zelżywość, jaką im z tego powodu wyrządzano. W owych bowiem czasach, kiedy tak z upragnieniem oczekiwali Messyasza, niepłodność była wielkiém nieszczęściem i wstydem, gdy kto w małżeństwie będący potomstwa nie miał; przeto które małżeństwo bezdzietne widzieli, nie tylko się naśmiewano, ale posądzano ich, że musieli popełnić wielki jaki grzech, dla którego Bóg karał ich niepłodnością. W tém posądzeniu był i ś. Joachim. Gdy bowiem według zwyczaju udał się na uroczystość poświęcenia kościoła Jerozolimskiego i wziąwszy z sobą ofiarę według możności swojéj, chciał ją oddać Bogu, najwyższy na onczas kapłan Izachar wiedząc, iż przez tak wiele lat był bezpotomny, ofiary przyjąć niechciał, owszem oznajmił, że ofiary jego może nie były godne przed Bogiem, kiedy Bóg nie udzielił mu potomstwa. Czém on bardzo zewstydzony, nie powrócił już do domu, aby sąsiedzi nie urągali się z niego; ale udał się namiejsce, gdzie się dobytek jego i trzody znajdowały, i tam między pasterzami swymi zamieszkał, prosząc usilnie Pana Boga, aby go z miłosierdzia swego, jak starego Abrahama potomstwem obdarzyć raczył. Równie ś. Anna nie zastawszy w domu małżonka, wielce się smuciła, czyniła wielkie posty, i ustawicznie do Boga się modliła, prosząc o potomstwo, jeżeli to widzi z chwałą Jego i jéj zbawieniem, czyniąc zarazem ślub, że jeżeliby pożądane otrzymali potomstwo, ofiarują je Bogu i na służbę Jego poświęcą. Po dwudziestoletniej próbie doświadczenia, uwzględnił Bóg ich uniżone prośby i zawiadomił przez Anioła Joachima ś. we śnie, „że modlitwy jego są wysłuchane od „Boga, który widział niesłuszne jego „zawstydzenie, i że żona jego Anna „pocznie i porodzi córkę, która będzie „błogosławioną między wszystkiemi nie„wiastami. Sam Bóg daje Jéj Imię „Marya, którą jakoście ślubowali Bogu „oddajcie i ofiarujcie w kościele na „chwałę Jego, albowiem cudowną ta„jemnicę Bóg z nią uczynić postanowił.“ Następnie kazał mu iść do kościoła podziękować Bogu, a na znak prawdy objawienia tego, oświadczył mu, że spotka Annę małżonkę swoją w złotéj bramie, przez którą przechodzić będzie do kościoła i z widzenia tego wielce ucieszoną zostanie. Podobnie gdy Anna ś. modliła się, pokazał jéj się Anioł, już nie we śnie jak ś. Joachimowi; ale w dzień w ludzkiéj widoméj postaci, i rzekł: „Nie bój się Anno! wysłuchane „są modły twoje. Obrał cię Bóg, abyś „była matką Rodzicielki Syna Boskie„go, która będzie panna przedziwna, „z któréj się świat cały weselić będzie, „powijesz córkę Imieniem Marya. Wstań, „idź do Jeruzalem do kościoła, a na „znak prawdy objawienia tego spotkasz „się w bramie złotéj z mężem twoim „Joachimem.“ Dopełniając polecenia i rozkazu Anielskiego, udali się do kościoła i znaleźli jak było objawione, a uczyniwszy dzięki Bogu i ponowiwszy ślub ofiarowania córki swojéj w kościele Najwyższego Pana, wrócili do Nazaretu zwyczajnego mieszkania swego, wkrótce potém poczęła Anna ś. i porodziła onę radość i oczekiwanie świata całego, Maryą, która nam Boga zbawiciela powiła. Z całą téż troskliwością rodzicielską zajmowali się pielęgnowaniem i pierwszém wychowaniem Maryi, w trzecim zaś roku jej życia, zaprowadzili ją do świątyni Pańskiéj i według ślubu na służbę Boga ofiarowali. W czasie jéj tam pobytu umarł ś. Joachim, a we dwa lata zakończyła swój żywot doczesny i matka Anna ś., mając lat siedmdziesiąt ośm, pochowana w grobie ojców razem z ś. Joachimem, a teraz przyczynia się za nami do Boga w Niebie.
bottom of page